Zamknięta w ciszy

Modlę się, żeby koniec nastał
Zamknięta w tych czterech ciasnych ścianach.
Paznokcie zdarłam do krwi
Ale mego krzyku nadal nikt nie słyszy.

Modlę się, aby zasnąć
I nigdy więcej nie otworzyć oczu.
Nie rozumiem czemu tak pomyśleli
Że żywot już swój zakończyłam.

Modlę się, żeby to był sen
Z którego wnet się obudzę.
Zaśmieję się z mej głupoty
I jak zwykle pójdę do szkoły.

Ale to nie nastaje.
Bo to nie jest wcale sen.
Zakopali mnie głęboko pod ziemią.
Uznali, że dawno umarłam...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz